Zmarszczki pełne zdrowia

W pogoni za wieczną młodością zrobimy wszystko, by pozbyć się zmarszczek, ale one wydają się tym zupełnie nie przejmować. Zachowują świeżość, chociaż tracą wodę; przedłużają młodość, chociaż same nieźle się zakonserwowały; dodają energii, którą zgromadziły latem…

Kiedy jeszcze nikomu nie śniło się nawet o chemicznych, sztucznych dodatkach przedłużających świeżość produktów, z pomocą przychodziło słońce lub ciepła płyta pieca. Suszenie świeżych produktów jest bowiem jednym z najstarszych i najłatwiejszych sposobów konserwowania żywności. Pozwala zachować praktycznie wszystkie składniki odżywcze oraz większość witamin, a w niektórych przypadkach wysuszone owoce mogą być nawet lepsze niż te świeże. Tak jest na przykład z figami. Suszone figi są owocami wysokiej jakości, aromatycznymi i dojrzałymi w pełni słonecznego sezonu. Co innego te świeże: są znacznie droższe i dużo mniej smaczne, bo dojrzewają głównie w chłodniach i magazynach.

Suszone owoce są bogatym źródłem błonnika, mikro- i makroelementów (potasu, wapnia, żelaza, …), oraz witamin (m.in. witaminy A, E, B3) . Chociaż mówi się, że dostarczają więcej kalorii w porównaniu ze świeżymi owocami, warto pomyśleć o tym z rozsądkiem: kaloryczność jednego suszonego jabłka nie będzie wyższa od tego świeżego, ale garść suszonych jabłek łatwiej zjeść za jednym zamachem niż te same owoce w postaci świeżej. Odróżnia je więc przede wszystkim zawartość wody, której pozbywamy się w procesie suszenia.

Dla zachowania ich żywego, atrakcyjnego koloru oraz dla zabezpieczenia przed pleśnieniem i zepsuciem w czasie suszenia niektórych owoców często stosuje się dwutlenek siarki lub siarczyny, które hamują utlenianie się naturalnych barwników, ale też obniżają zawartość niektórych witamin, np. B1 czy B12. Niektóre owoce, na przykład plasterki jabłek, można wysuszyć bardzo szybko jeszcze zanim zdążą zbrązowieć, ale inne, tak jak morele, potrzebują znacznie więcej czasu, by zamienić się w smaczne bakalie. I to właśnie na przykładzie moreli najlepiej widać różnice pomiędzy owocami suszonymi naturalnie i siarkowanymi: te pierwsze są ciemnobrązowe, te drugie – intensywnie pomarańczowe.

suszone-owoce

Wiele sezonowych owoców możesz suszyć samemu, w specjalnej suszarce lub w piekarniku. Takie rozwiązanie ma wiele niekwestionowanych zalet. Przede wszystkim sam kontrolujesz jakość owoców, które wybierzesz do suszenia. Unikniesz wtedy wszystkich niechcianych dodatków: barwników, polepszaczy smaku czy konserwantów. W szczycie sezonu dzięki suszeniu szybko spożytkujesz nadmiar owoców z własnych zbiorów lub kupionych wtedy, gdy ich ceny są najniższe.

suszone-owoce111

Owocowe bakalie mają nieskończoną liczbę zastosowań w kuchni. Świetnie sprawdzają się jako śniadaniowa przekąska: składnik granoli, dodatek do musli, płatków i owsianek. Możesz osłodzić nimi jogurt naturalny lub kefir. No i oczywiście przygotować z ich udziałem niezliczone ciasta i desery, bo tak jak nie ma róży bez kolców, tak keks i makowiec nie mogą się obejść bez garści rodzynek, chyba że… wcześniej jakiś łakomczuch już je stamtąd wyjadł!

Dried fruit in white porcelain scoops over hessian background.

Rodzynki – najpopularniejsze ze wszystkich suszonych owoców i najbardziej dostępne. Powstają z wyselekcjonowanych odmian winogron pozbawionych pestek. Tylko świeże rodzynki są miękkie i elastyczne; twarde i pełne kryształków cukru zbyt długo zabawiły w magazynach.

Morele – mają mnóstwo witaminy A i piękny, jaskrawopomarańczowy kolor. Niestety, zawdzięczają go substancji konserwującej E220, która choć zatrzymuje barwę moreli, pozbawia je pysznego smaku. Skosztuj brązowych, ekologicznych moreli, a już nigdy nie sięgniesz po inne.

Figi – są najlepszym źródłem błonnika i wapnia spośród wszystkich suszonych owoców. Najczęściej są sprzedawane w postaci poręcznych krążków. Czasem pokrywa je biały cukrowy nalot mylony z pleśnią. Nie ma się czego obawiać!

Daktyle – dostarczają dużej dawki potasu i cukrów prostych. Polecane po wzmożonym wysiłku fizycznym dla natychmiastowej regeneracji. Są tak słodkie, że z powodzeniem mogą zastąpić cukierki. Trzymaj je z dala od największych łasuchów!

Jabłka – suszą się bardzo łatwo domowym sposobem i nie są tak słodkie jak pozostałe owoce. Chipsy z jabłek są doskonałą przekąską, kiedy walczysz z podjadaniem. Niezbędny składnik kompotu z suszonych owoców i wyśmienite w połączeniu z rodzynkami.

Żurawina – zachowuje piękny, ciemnoczerwony kolor świeżych owoców, ma przyjemną konsystencję gęstej galaretki i słodko-kwaśny smak. Pomaga obniżyć ciśnienie krwi i zwalcza infekcje dróg moczowych. Wzbogaci smak deserów i wytrawnych dań.

Jagody goji – uważane za najzdrowsze pożywienie na świecie, stosunkowo niedawno pojawiły się w naszej kuchni i natychmiast przebiły popularnością wszystkie inne suszone owoce. Goji mają praktycznie wszystko, więc łatwiej wymienić, czego im brakuje. No więc – niczego.

Śliwki – najlepiej ze wszystkich suszonych owoców regulują przemianę materii, dzięki dużej zawartości błonnika i sorbitolu. Spożywane w nadmiarze mogą działać przeczyszczająco, ale oblane czekoladą zamieniają się w delicje, którym ciężko się oprzeć. Występują również w postaci wędzonej.

Banany – bomby potasowo-magnezowe dla entuzjastów chrupania i posiadaczy silnych zębów. Nie pomyl ich z popularnymi chipsami bananowymi – te słodzone są cukrem i smażone na oleju kokosowym i mają niewiele wspólnego ze zdrową przekąską.

 

Autor: Łukasz Skop

http://bez-ogrodek-blog.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *