ZIELONE MIGDAŁY?

Przywiezione z wakacyjnej wycieczki owoce migdałowca pospolitego (Prunus dulcis), czyli smakowite migdały, stwarzają niepowtarzalną okazję do spróbowania swoich sił we własnoręcznej uprawie egzotycznych bakalii. Tylko jak marzenie o migdałowym drzewku zamienić w rzeczywistość? Czy ten sen o niebieskich migdałach może się spełnić i przynieść prawdziwe…

Tekst: Łukasz Skop

Może – oczywiście. Bo przecież dla chcącego, nic trudnego, a praktyka – nawet na tak egzotycznej roślinie, jaką jest migdałowiec – zawsze pozwoli ci nauczyć się czegoś nowego.

W zdobyciu nasion migdałowca do wysiewu nie powinieneś mieć większego problemu. To niewielkie drzewko rośnie pospolicie w wielu europejskich i okołoeuropejskich tzw. „ciepłych” krajach, np. w Grecji, Hiszpanii czy Maroku. Zbierając owoce migdałowca w naturze warto sprawdzić, czy po rozłupaniu jego pestki – czyli właśnie migdały – nie są gorzkie, a przez to niejadalne (gorzkie zawierają trujący kwas pruski). Najlepiej spróbować jednego, a kiedy okaże się smaczny, zebrać ich więcej z tego samego drzewka z myślą o ich wysiewie. Owoce migdałowców dojrzewają we wrześniu i październiku, więc bez przeszkód można je zebrać na posezonowych wakacjach. Coraz łatwiej można także kupić niełuskane migdały w Polsce, najczęściej w sklepach z ekologiczną lub zdrową żywnością. Takie nasiona kiełkują bardzo dobrze. Znacznie trudniej, chociaż nie jest to zupełnie niemożliwe, doprowadzić do wykiełkowania łuskane migdały. Tylko zupełnie nieuszkodzone, całe nasiona możesz posadzić w ziemi, najlepiej jednak trzymaj je na wilgotnej wacie lub ligninie do momentu pojawienia się niewielkiego korzenia i zawiązki łodygi. Do wysiewu nie nadają się natomiast prażone migdały – zarówno łuskane, jak i te w łupinach.

Amandier

geöffnete frische mandel auf hölzernem untergrund

geöffnete frische mandel auf hölzernem untergrund

Migdałowiec pospolity (1)

Właściwa pielęgnacja młodego migdałowca nie jest trudnym wyzwaniem w czasie sezonu wzrostu. Już wczesną wiosną można go uprawiać na zewnątrz, najlepiej wynosząc doniczkę na taras lub wkopując ją do ziemi w ogrodzie. Ryzyko utrzymania rośliny w dobrym zdrowiu pojawia się zimą. Migdałowiec może znieść okresowe spadki temperatury poniżej zera, jednak jego uprawa bezpośrednio w gruncie w naszym klimacie będzie ryzykowna. Bezpieczniej zapewnić mu obszerną donicę, w której spędzi zimę w chłodnym, jasnym pomieszczeniu. Migdałowce zrzucają na zimę swoje liście, dlatego w tym czasie drzewko może wyglądać nieatrakcyjne. Małe sadzonki uprawiane przez cały rok w doniczkach i zimowane w ciepłym pomieszczeniu mogą zrzucić tylko część liści wraz ze skracającym się dniem i zwolnić znacznie tempo wzrostu, jednak nie zaniechają go zupełnie. Jeśli tylko mamy taką możliwość, warto jednak zapewnić roślinie okres spoczynku: obniżyć temperaturę poniżej 7°C, ograniczyć podlewanie i zaprzestać nawożenia, tak aby zimowe – zwykłe słabe i wyrośnięte z powodu niedostatku światła – przyrosty były jak najmniejsze.

Migdałowiec pospolity (9)

Nawet kiedy zima okaże się łaskawa do twojego migdałowca i w dobrej formie doczeka wiosny, kolejnym zagrożeniem mogą być dla niego wiosenne przymrozki. Migdałowce stosunkowo wcześnie otwierają swoje delikatne różowe kwiaty, jeszcze przed rozwojem liści – przy sprzyjającej pogodzie rozkwitają już w marcu. Zmrożone kwiaty szybko brunatnieją i opadają, mróz osłabia całą roślinę czyniąc ją jeszcze bardziej podatną na przemarznięcie, a wtedy drzewko oczywiście nie zawiąże owoców. Uprawiane w pojemniku dojrzałe do obrodzenia rośliny można przed tym ustrzec wynosząc je na świeże powietrze w połowie maja, a w tym okresie na ich gałązkach powinny już wisieć zawiązki przyszłych migdałów. Do czasu pełni dojrzałości przypominają one nieco swoim wyglądem orzechy włoskie lub jeszcze zielone dzikie brzoskwinie. Dojrzewające łupiny pękają uwalniając ciężkie nasiona, o wyjątkowo smacznych i cennych pestkach – migdałach.

Kiedy po raz pierwszy zjesz wyhodowanego własnoręcznie migdała pamiętaj, że będzie on czymś więcej niż tylko słodką bakalią. Będzie żywym dowodem na to, że marzenia – nawet te o migdałach – mogą się spełnić. Niezależnie od tego, jakiego są koloru.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *