Siła kontekstu

Czy zdarzyło Ci się kiedyś ocenić kogoś zbyt pochopnie? Czy wydałeś osąd bazując tylko na szczątkowych informacjach? 

Mamy tendencję do oceniania ludzi, rzeczy lub sytuacji tylko na podstawie pierwszego wrażenia. To, co widzimy na pierwszy rzut oka, nie zawsze jednak musi być tym, czym myślimy, że jest.

W końcu trudno w kilka sekund poznać historię mającą nierzadko swój początek lata temu. Bo czy osoba dopuszczająca się kradzieży w sklepie spożywczym jest na pewno tylko złodziejem? A jeśli robi to po to, by nakarmić swoje głodne dziecko? Czy coś się w naszym postrzeganiu zmienia?

Za każdym czynem stoją jakieś motywy i intencje. Bez poznania ich głębiej łatwo zatracić się w niesłusznych osądach.

Przechadzałem się ostatnio po ulicy Chmielnej w Warszawie. Moją uwagę zwróciła stara kamienica. Pomyślałem sobie „jaka zaniedbana i brzydka”, żeby nie powiedzieć „ruina”.

Musiałem bardzo jej się przyglądać, bo w pewnym momencie podszedł do mnie jeden z lokatorów tej kamienicy i z dumą zaczął opowiadać jej historię. Ponoć podczas Powstania Warszawskiego pełniła rolę kwatery głównej jednej z walczących brygad. Okazało się również, że sypiące się mury nie mogą zostać wyremontowane, bo noszą ślady po kulach z dawnych walk, co jest wartością historyczną.

W jednej chwili budynek nabrał klimatu, wypiękniał i… przestał być ruiną. Nikt nie musiał łatać i odmalowywać elewacji zewnętrznych, abym nagle zmienił zdanie. Siła kontekstu wpłynęła na całość mojego postrzegania.

Ograniczone pole widzenia rozszerzyło się, dzięki czemu mogłem spojrzeć na pełniejszy obraz.

Niestety bardzo często na własną prośbę odbieramy sobie ten pełniejszy obraz. Oceniając zbyt pochopnie blokujemy możliwość poznania być może tajemnicy mogącej odmienić całe nasze życie.

Bo przecież średnio wyglądająca potrawa, której nigdy byśmy nie tknęli, może smakować obłędnie. Bo przecież na pozór niepasujące do siebie części garderoby mogą razem tworzyć niesamowite połączenie. Bo przecież cicha jak myszka dziewczyna siedząca w rogu lokalnego klubu, do której normalnie byśmy nie podeszli, może okazać się najwrażliwszą osobą pod słońcem, która zawładnie naszym sercem.

Siła kontekstu ma także wpływ na nas samych. Ponieważ nie musimy wydawać opinii zbyt pochopnie o innych, tak samo inni nie muszą wydawać jej o nas. Świadomość, że „ja” to coś więcej niż postawa ciała, ubiór i pierwszych kilka zdań podczas inaugurujących sekund danej znajomości zdejmuje z nas ogromną presję. Presję bycia „jakimś”.

Zaciekaw się bardziej daną rzeczą, osobą lub sytuacją. Poznaj więcej szczegółów i postaraj się odpowiedzieć na pytanie, „dlaczego to coś jest właśnie takie?”. Odkrywaj, zamiast się usztywniać przy jednym punkcie widzenia!

Łukasz Krasoń – mówca motywacyjny, autor, członek Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców, „spełniający się marzyciel”, licencjonowany Avatar Master.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *