Pejzaż z truskawkami na drzewach

Dom Dochodowy o Trzech Frontach wzniesiony pod koniec XVII w. przy Placu Trzech Krzyży w Warszawie często zmieniał właścicieli i przeznaczenie. Pod koniec XX w. doczekał się gruntownej renowacji i odzyskał dawną świetność. W potężnych podziemiach kamienicy, słusznie uznanej za dumę Warszawy, mieści się niezwykła restauracja – jedna z tych, których klasę potwierdza szanowana na całym świecie gwiazdka Michelin. AleGloria Magdy Gessler.

Tekst: Dawid Wajszczuk  

Gmach służył dawniej jako stajnia, spichlerz, fabryka kart czy też destylarnia. Aż chciałoby się powiedzieć, że w dowód uznania za wielowiekową służbę Warszawie doczekał się godnej nagrody. Jego potężne podziemia, dawniej ciche i chłodne, wypełnia dziś gwar i nieustanna wiosna. Ciepłej, wiosennej atmosfery spodziewamy się tu już od samego wejścia, przy którym – na przekór zmieniającym się porom roku – zawsze witają nas wielkanocne palmy.

 

alegloria-18mcm

Wystroju nie sposób opisać jednym zdaniem. Wielość detali i bogactwo dekoracji nie pozwalają się objąć jednym spojrzeniem. Nie dają się ująć w tradycyjne ramy stylów. Opisując wygląd AleGlorii trzeba zmienić sposób myślenia i porzucić terminologię typową dla projektów wnętrz. Bo nie jest to miejsce zaprojektowane, ale namalowane. Tworząc je, Magda Gessler sięgnęła do dzieł Jacka Malczewskiego. Jego symbolistyczne alegorie dostarczyły inspiracji dla przekornej nazwy lokalu i jego wystroju. Malczewskiego najczęściej kojarzy się z dziełami mrocznymi i zagadkowymi, których wspólnym mianownikiem jest martyrologia i mesjanizm. Jednak Magda Gessler – z właściwą sobie przekorą i śmiałością – zaczerpnęła z twórczości mistrza dużo lżejsze i jaśniejsze akcenty. Malczewski w AleGlorii jest łagodny, zachwycony pięknem polskiego krajobrazu, budzący nadzieję. Ta łagodność, nadzieja i optymizm udzielają się też gościom restauracji.

alegloria-20mcm

We wnętrzu, podzielonym na pięć dużych sal, dominuje jasne drewno, z którego zrobiono podłogi i meble. Obszerne fotele zdają się niemalże zapraszać do wypoczynku w ich miękkich objęciach.  Przestronne wnętrza, w których króluje biel i czerwień, toną w kwiatach i misternych dodatkach. Barwne morze płatków, listków, owoców, koronek i haftów ustępuje miejsca nieskazitelnej bieli krochmalonych obrusów. Na tych śnieżnobiałych wyspach lśnią rzędy kieliszków, porcelany i sztućców. Światło licznych świec igra i tańczy na polerowanych powierzchniach tej zastawy.

Wszystkie sale utrzymane są w tym stylu. Nie można oprzeć się pokusie przejścia przez każdą, bo w każdej napotkamy szczególnie wyróżniające się dekoracje. W centralnym punkcie Sali Truskawkowej z podłogi wyrasta potężne, okorowane drzewo, na którego gładkim pniu wymalowano truskawki. Ten symbol będzie się powtarzał, napotkamy go w najróżniejszych wersjach i rozmiarach w wielu miejscach restauracji, podobnie jak niezwykle urocze, drewniane, naturalnej wielkości figurki gęsi.

Z Sali Truskawkowej można przejść do Leśnej. Ceglane ściany zdobią drewniane, ręcznie rzeźbione poroża. Z kolei w Sali Kryształowej staniemy ujęci widokiem setek kryształów Svarowskiego, którym blasku użyczają lampy skryte za piórowymi kloszami. Wyraźnie widoczny jest w tym pomieszczeniu ukłon w stronę tradycji – twardość wiklinowych ław łagodzą haftowane parzenice, a ściany zdobią kurpiowskie wycinanki.

alegloria-05mcm

W kolejnej Sali Magda Gessler umieściła imitację kominka, rozświetlonego blaskiem kilkunastu świec. Tej dekoracji miejsce zawdzięcza metafizyczne ciepło i nazwę – jest to bowiem Sala Kominkowa.

Piątą salą jest Sala Malczewskiego, w której nastrój buduje przede wszystkim duża reprodukcja obrazu młodopolskiego mistrza. Dzieło jest tu dominującym akcentem, nie sposób jednak nie dostrzec truskawkowych motywów haftowanych na obrusach i malowanych na krzesłach.

alegloria-13mcm

Odwiedzając gościnne progi restauracji, łatwo dać się porwać artystycznym wnętrzom do tego stopnia, że ciesząc oczy sztuką, można zapomnieć o rozkoszach stołu. Pominięcie sztuki kulinarnej w restauracji uhonorowanej słynną gwiazdką Michelina byłoby błędem niewybaczalnym. AleGlorię będziemy jednak poznawać stopniowo. Do stołu zasiądziemy już w najbliższym wydaniu, w towarzystwie osoby, która najlepiej wprowadzi nas w świat smaków. W ekskluzywnym wywiadzie dla „SlowLife” Magda Gessler opowie o filozofii tego miejsca, o podejściu do tworzenia potraw oraz o tym, co pojawi się na naszych talerzach, gdy zajmiemy miejsce za stołem.

Zdjęcia: Archiwum Restauracji AleGloria

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *