Opowieści wigilijne

Baśnie z tysiąca i jednej opery, baśnie z tysiąca i jednego baletu. W zimowe wieczory, kiedy na dworze prószy śnieg i hula wiatr, rzęsiście oświetlony teatr wydaje się być oazą baśni wyrwaną z czasu i przestrzeni, jedynym przejściem od rzeczywistości, która nieczęsto raczy nas czarami, do rzeczywistości piękniejszej, słodszej, pełniejszej… Trzeba zdążyć, nim rozpocznie się przedstawienie.

Tekst: Justyna Sobolewska

Oto kilka z tych baśni, które czekają na nas po przekroczeniu magicznej bramy teatru:

Wigilia w kawiarni Momus

Wigilia Bożego Narodzenia w ośnieżonym Paryżu. W pokoiku na poddaszu czworo przyjaciół próbuje zorganizować wieczerzę wigilijną. To poeta Rodolfo, malarz Marcello, muzyk Schaunard i filozof Colline – wszyscy bez grosza przy duszy, jak przystało na członków paryskiej bohemy. Zapada decyzja: do kawiarni Momus! Tylko Rodolfo zostaje jeszcze chwilę, by dokończyć pilny artykuł. Pracę przerywa mu nader szczęśliwa wizyta: za drzwiami stoi Mimi, miłość jego życia. Kiedy wszyscy zasiadają w końcu przy kawiarnianym stoliku, Marcello dostrzega swoją dawną ukochaną, pannę Musettę. Dopóki trwa wieczór wigilijny, nic nie zmąci szczęścia zakochanych par. Kto pragnie wiedzieć, jak dalej potoczy się ta historia, będzie musiał wybrać się do teatru…

Wybrać się do teatru i obejrzeć Cyganerię, bo to dwa akty właśnie tej opery zostały opowiedziane powyżej. Cyganeria stanowiła pierwsze ogniwo w triadzie trzech największych arcydzieł Giacomo Pucciniego (kolejne to Tosca i Madama Butterfly). Puccini, rozważając potencjalne tematy swej następnej opery, wybrał autobiograficzną powieść w odcinkach francuskiego pisarza Henriego Murgera Sceny z życia cyganerii. Libretto do La Bohème, scen lirycznych w czterech obrazach (aktach), napisała para wybitnie utalentowanych librecistów, Luigi Illica i Giuseppe Giacosa. Prapremierę dzieła, która miała miejsce 1 lutego 1896 roku w Teatro Regio di Torino, poprowadził słynny dyrygent Arturo Toscanini. Każde kolejne przedstawienie przyjmowane było gorącymi owacjami: nim skończyło się stulecie, Cyganerię miały w swoim repertuarze wszystkie teatry o światowej renomie. Dlaczego publiczność pokochała tę operę całym sercem? Wydaje się, że po prostu odnalazła w niej składniki bliskie doświadczeniom każdego człowieka: tęsknotę za przemijającą młodością, idealizowanie lat młodzieńczych, przyjaźń na dobre i na złe, miłość od pierwszego wejrzenia, rozstania i powroty, dystans do świata i poczucie humoru… Składniki opromienione na dodatek genialną, przepełnioną uczuciem muzyką. Zamysłem librecistów było zderzenie tragedii z komedią – podobnie dzieje się przecież w prawdziwym życiu. Romantyczno-tragiczną parę, Mimi i Rodolfa, zestawiono zatem z parą romantyczno-komiczną, Musettą i Marcellem. Bohaterowie płyną na frazach kipiących żarliwą melodyjnością, mimo to zawsze szlachetnych, odzwierciedlających młodzieńcze, lecz już nostalgiczne serce kompozytora. Piotr Kamiński w swojej muzycznej podróży rozpisanej na tysiąc i jedną operę twierdzi następująco: „Tak czuły, melancholijny uśmiech już nigdy nie rozjaśni jego muzyki”. Właśnie z takimi uczuciami ogląda się Cyganerię: z czułością i melancholią.

Dzieło pojawi się w tym sezonie na deskach Opery Krakowskiej, Opery Wrocławskiej i Opery Śląskiej w Bytomiu.

RUSSIA – CIRCA 1992: A stamp printed in Russia shows a scenes from the ballet The Nutckracker, by Tchaikovsky, circa 1992

Sylwester na dworze w Kalinowie

Wigilia Nowego Roku na polskiej prowincji. Kiedy nastaje wieczór, na dworze w Kalinowie zaczyna się czas sylwestrowych czarów. Piękne córki Miecznika, Hanna i Jadwiga, przerywają tkanie kobierca, by oddać się bardziej fascynującemu zajęciu: wróżbom. Woskowe figurki ku radości dziewcząt układają się w kształty konnych rycerzy w zbrojach. Niebawem w Kalinowie zrobi się tłoczno: zawita tam Cześnikowa, nade wszystko zaś wyczekiwani przez gospodarza Stefan i Zbigniew. Czy spełnią się noworoczne przepowiednie? Czy to synowie Stolnika, pomimo kawalerskich ślubów i intryg stryjenki, okażą się wymarzonymi przez Hannę i Jadwigę rycerzami?

Odpowiedzi na te pytania znajdują się w Strasznym dworze, arcydziele Stanisława Moniuszki. Losy tej szeroko zakrojonej opery komicznej zostały naznaczone historią. Prapremiera Strasznego dworu uświetniła ponowne otwarcie warszawskiej sceny, było to 28 września 1865 roku. Sukces okazał się niebywały, skłaniając władze rosyjskie do zdjęcia tytułu z afisza już po trzecim przedstawieniu. Kompozytorowi nie dane było nacieszyć się swoim dziełem, pierwsze wznowienie opery nastąpiło bowiem dopiero pięć lat po jego śmierci. Straszny dwór do dziś dnia wiedzie bogate życie teatralne na polskich scenach, z nadzieją czekając na światowe uznanie. Libretto wyszło spod pióra Jana Chęcińskiego, a impulsem do jego stworzenia była anegdota ze zbioru Stare gawędy i obrazy Kazimierza Władysława Wójcickiego. Librecista wzbogacił ją jednak o inne źródła literackie: i tak w operze pobrzmiewają echa Pana Tadeusza Adama Mickiewicza oraz Zemsty i Ślubów panieńskich Aleksandra Fredry. Melodie Strasznego dworu z łatwością zapisują się w pamięci słuchaczy, i nie dotyczy to tylko najsławniejszych stronic opery, czyli arii z kurantem z początku trzeciego aktu. Moniuszko hojnie obdarowuje publiczność arsenałem sylwestrowych przyjemności: jest i lanie wosku, i wyborna uczta, i kulig, i udawanie duchów… Zwieńczenie nocnego szaleństwa stanowi brawurowy mazur, choć taneczne rytmy wszechobecne są w całej partyturze. Piotr Kamiński mówi o Strasznym dworze w następujących słowach: „błyskotliwa komedia charakterów i serc, uskrzydlona muzyką”. Brzmi to jak najlepsza rekomendacja.

Dzieło obejrzeć można będzie w tym sezonie w Operze Krakowskiej i w Operze Śląskiej w Bytomiu.

Klara w krainie czarów

 

Wigilia Bożego Narodzenia w małym niemieckim mieście. Salon w domu rodziców Klary i Freda tchnie świąteczną atmosferą. Wśród zaproszonych gości znajduje się ojciec chrzestny Klary, radca Droselmajer, zegarmistrz i wynalazca – to on ma rozdać dzieciom prezenty. Dzieci zachwycają się pięknymi, kosztownymi lalkami, lecz Klarę przyciąga śmieszny, wzruszający dziadek do orzechów leżący samotnie na uboczu. Kiedy wigilijna uroczystość dobiega końca i goście rozchodzą się do domów, Klara przytula swoją ukochaną figurkę i zasypia w fotelu. Jakie sny będzie śnić w tę wyjątkową wigilijną noc? O tym już nie można mówić głośno, bo spłoszy się księżniczka Pirlipata, Król Myszy, Mysibaba, armia żołnierzyków, Wieszczka Cukrowa, a Klara wraz z Księciem nie dotrą do pałacu marzeń…

Baśń Dziadek do orzechów i król myszy napisana została w rozkwicie romantyzmu przez Ernsta Theodora Amadeusa Hoffmanna, niemieckiego artystę utalentowanego w wielu dziedzinach sztuki. Hoffmann był pisarzem, kompozytorem, malarzem i rysownikiem, nade wszystko zaś autorem baśni dla dzieci i młodzieży. Jego burzliwe i pełne przygód życie mocno związane było z Polską. Dziadka do orzechów i króla myszy napisał podobno dla dzieci swego przyjaciela z Warszawy. Do Rosji baśń zawędrowała we francuskiej przeróbce słynnego pisarza Alexandra Dumasa ojca, natychmiast zdobywając wielkie uznanie. Tak wielkie, że dyrektor Teatru Maryjskiego w Petersburgu zapragnął mieć w repertuarze teatru balet oparty na tej właśnie opowieści. Muzykę zamówił u Piotra Czajkowskiego, który był już wtedy twórcą dobrze znanych w Petersburgu baletów: Jeziora łabędziego i Śpiącej królewny. Kompozytor chętnie podjął się tego zadania, do współpracy zapraszając Mariusa Petipę, wybitnego francuskiego tancerza i choreografa. Premiera Dziadka do orzechów odbyła się 6 grudnia 1892 roku w Teatrze Maryjskim w Petersburgu. Przez następne lata balet Czajkowskiego osiągnął międzynarodową sławę. Kompozytor – pragnąc nadać muzyce charakter ilustracyjny i przedstawić świat dziecięcy – po raz pierwszy wprowadził do orkiestry czelestę oraz dziecięce trąbki, piszczałki i bębenki. Wydaje się, że balet ten bez reszty skradł serce Czajkowskiego, pochłaniając całą jego energię twórczą. Piotr Kamiński określa Dziadka do orzechów jako „lśniącego inwencją niczym drzewko wigilijne”. Rzeczywiście, zatracamy się w feerii splątanych ze sobą barw i melodii, razem z Klarą wkraczając do krainy czarów.

Balet zagości w tym sezonie we wszystkich teatrach operowych w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *