Kurkuma – złota bogini

Od lat zgłębiam wiedzę na temat medycyny naturalnej i poznaję kolejne właściwości  zastosowania roślin. Jak to jednak bywa, wraz z rosnącą wiedzą na temat tradycyjnego ziołolecznictwa, zwiększa się również tendencja do selektywnego wybierania określonych ziół i izolowania ich „substancji aktywnych”. Tracimy przez to z oczu niezbędny składnik naturalnego leczenia, czyli harmonijne współoddziaływanie wieloskładnikowych i wieloziołowych mieszanek, które od wieków były stosowane przez zielarzy.

Tekst: Sebastian Pole 

Dobrym przykładem może być coraz powszechniejsza znajomość właściwości kurkuminy, której użyję tu jako dowodu na to, że wykorzystywanie tylko pojedynczych składników nie ma zbyt wiele wspólnego z siłą medycyny naturalnej. W kontekście kurkumy mówi się głównie o kurkuminie, której poświęcono już ponad 6 tys. publikacji naukowych. Czy jednak rzeczywiście powinniśmy stosować wysokie dawki czystej kurkuminy (tak zwanej kurkuminy 95%), czy może kurkuma zawiera dodatkowe składniki, które również mogą przynieść nam korzyści?

Kurkuma (Curcuma longa) ma w medycynie ajurwedyjskiej długą tradycję sięgającą 4 tys. lat wstecz. Są ku temu powody, o czym może świadczyć łaciński termin, od którego pochodzi słowo ‘turmeric’ (ang. kurkuma), czyli terra merita, błogosławieństwo z ziemi. Obdarzona słodkim i gorzkim smakiem, a także właściwościami ściągającymi i zdolnością usuwania toksyn, równoważy funkcje zdrowotne i balansuje wszystkie trzy energie dosha. Współczesna medycyna dodaje do tego różnorodną aktywność biologiczną, w tym działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, przeciwwzrostowe odnośnie do guzów, przeciwartretyczne, przeciwko zwyrodnieniom żył, antydepresyjne, przeciwstarzeniowe, przeciwcukrzycowe, przeciwmikrobowe, leczące rany, ochronnie na wątrobę i poprawiające pamięć. W Indiach ma ponad 45 nazw, w tym Haridra (Żółta) i moje ulubione, Kanczani (Złota Bogini).

Kurkuma zawiera ponad 200 składników, w tym olejki lotne (np. tumeron i zingiberon), cukry, białka, żywice, a intensywnie żółty kolor zawdzięcza pigmentom polifenolowym, zwanym też kurkuminoidami.

Skoro kurkuma zawiera ponad 200 aktywnych składników, możemy wnioskować, że zawarte w niej pozostałe 199 również ma jakieś korzystne działanie. Przeprowadzone niedawno badania wykazały, że kurkuma pozbawiona kurkuminy (CFT) też jest aktywna biologicznie: działa m.in.: przeciwzapalnie,  przeciwcukrzycowo, zapobiega powstawaniu nowotworów.

Wcześniejsze badania przeprowadzone przez zespół badawczy Aggarwala w 2013 r. potwierdziły przeciwrakowe i przeciwzapalne działanie CFT i poszczególnych składników kurkumy, takich jak turmeryna, rurmeron, elemen, furanodyn, kurdion, bizakuron, cyklokurkumin, celebin A i germakron. Warto zdawać sobie sprawę, że w rozpuszczalnych w wodzie ekstraktach kurkuminy dostępnych na rynku rzadko można znaleźć pozostałe składniki kurkumy.

Większość kurkuminy dostępnej w sklepach jest ekstraktowana za pomocą heksanu, octanu etylu, acetonu lub metanolu. Dodatkowo – ponieważ w jej trakcie pozbawia się kurkumę pozostałych dobroczynnych substancji, które wpływają na przyswajalność kurkuminy – później często konieczne jest dalsze przetwarzanie produktów z kurkuminą do postaci micelarnej lub formy liposomów. Bardziej nowatorskie metody takie jak wholistic zawierają pełne spektrum roślinnych składników, które wraz  z żywicami i olejkami eterycznymi zawierającymi aktywne substancje jak np. turmeron, działają synergicznie i kompleksowo.

Kurkuma zasługuje na swoją pozycję jednego z najważniejszych ziół na choroby współczesnego świata.

 

Sebastian Pole – konsultant ajurwedy, współzałożyciel i główny zielarz w Pukka Herbs.  Autor książki Ayurvedic Medicine, The Principles of Traditional Practice (Elsevier 2006).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *