Historia ukryta w kaflach

W dzisiejszych czasach design obecny jest wszędzie. Przechadzając się po ulicy, natrafiamy na ogromna liczbę rzeczy, które potrafią nas zainspirować, a co najważniejsze ożywiają przestrzeń uliczną. Tak też było w przypadku Katarzyny Łuki, która mieszkając przez kilka lat w Lizbonie znalazła inspirację na stworzenie wyjątkowego projektu jakim jest marka Sun Patterns.

Rozmawia: Piotr Chabzda

Niepowtarzalne wzory i bogactwo wzorów to główne wyznaczniki prac, które Pani tworzy. Jak narodził się pomysł na tworzenie grafik inspirowanych kaflami spotykanymi na egzotycznych i słonecznych ulicach ciepłego Południa?

Sam pomysł narodził się, gdy pierwszy raz przyjechałam do Portugalii. Podróżując po tym kraju trudno jest przejść obojętnie obok takiej ilości wzorów, które znajdują się właściwie na każdym budynku, placu czy w ogrodzie. Sama Lizbona jest miejscem, gdzie można zobaczyć podobno największą ilość kafli na świecie. Jako fotograf od razu zwróciłam na nie uwagę i zaczęłam fotografować wzory, które napotykałam na swojej drodze. To właśnie zainspirowało mnie do stworzenia projektu, który wtedy nosił jeszcze nazwę Wzory Portugalii i był początkiem mojej wielkiej przygody, która finalnie przerodziła się w Sun Patterns.

 

Czemu akurat kafle?

Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – kiedy stanęłam twarzą w twarz z ceramicznym wzornictwem ulic Lizbony, zakochałam się od pierwszego wejrzenia i dosłownie nie mogłam oderwać od niego oczu. Wszystkie wzory Sun Patterns to zdjęcia kafli nazywanych w Portugalii „azulejos”, które zdobią ulice Lizbony.  Zachwyciła mnie ich różnorodność, kolorystyka oraz samo wykonanie. Każda z kafli została  ręcznie namalowana, wypalona w piecu i stanowi element dekoracyjny miasta. We wszystkich wzorach widać ręczną robotę, drobne niedoskonałości i pociągnięcie pędzla, a więc wszystko to, co składa się na wyjątkowość i indywidualny styl artysty, które je wykonał. Właśnie to sprawa, że nasze kolekcje wzorów przenoszą w sobie coś dużo bardziej ulotnego i delikatnego niż sama grafika na papierze. Opowiadają o miejscu, z którego pochodzą i są czymś zupełnie innym od powszechnie stosowanych, komputerowo tworzonych wydruków. Tworząc Sun Patterns chcę przenieść tę niesamowitą przyjemność przebywania wśród egzotycznych kolorów i wzorów wprost do polskich domów oraz dalej w świat.

Jakie czynniki decydują o tym, że wybiera Pani właśnie ten wzór kafla?

W trakcie poszukiwania wzorów zwracam szczególną uwagę na kolory oraz jakość wykonania kafli. Bardzo często wzór od razu przywodzi na myśl jakieś skojarzenia i stąd potem biorą się tematyczne kolekcje Sun Patterns, opowiadające o miejscach, ludziach, kolorach, porach roku czy fikcyjnych istotach. Dobór wzorów dzieli się na dwa etapy. Najpierw poszukuję materiału na ulicy, gdzie zdarza mi się sfotografować nawet kilkadziesiąt wzorów w ciągu dnia, szukając ich w porach, gdy światło jest najbardziej korzystne. Następnie wybieram te wzory, które finalnie najlepiej będzie przenieść na papier, następnie kadruję i układamy je z mężem Kubą w tematyczne kolekcje. Ostatni etap lubię najbardziej, ponieważ ograniczeniem jest tutaj tylko nasza wyobraźnia.
Interesują mnie zarówno bogate wzory, które moim zdaniem przywołują historię portugalskich zdobywców, jak i proste, oszczędne formy, które doskonale sprawdzają się we współczesnych wnętrzach inspirowanych stylem skandynawskim, minimalizmem czy hygge.

Jak określiłaby Pani odbiorcę Pani prac? Kim jest osoba, która decyduje się na prace Sun Patterns?

Myślę, że nie będzie zaskakujące jeżeli powiem, że naszymi klientami są zazwyczaj kobiety, które szukają oryginalnego i nietypowego pomysłu na udekorowanie ścian we własnym domu lub niebanalnego prezentu dla bliskich. Cenią one przede wszystkim jakość, piękno, bogactwo, różnorodność a niejednokrotnie pasjonują je podróże i wyprawy do ciepłych krajów. Mężczyźni oczywiście też potrafią sprawić sobie przyjemność  zakupem plakatu Sun Patterns, który wypełni ich wnętrze nutą egzotyki, a niejednokrotnie posłuży jako oryginalny prezent, właśnie dla kobiet.

Coraz chętniej decydujemy się na zawieszanie w naszych domach grafiki użytkowej, która wypiera tradycyjne malarstwo. Co powoduje, że coraz chętniej z niej korzystamy?

Myślę, że przede wszystkim mamy do niej coraz większy dostęp, a sama cena przemawia też na korzyść grafiki użytkowej spotykanej coraz częściej w polskich domach. Obecnie na rynku powstaje wiele świetnych pracowni plakatu, są to rzeczy robione z wielką pasją, fajnym pomysłem na siebie, kierowane do bardzo różnego odbiorcy. Znaczący jest też fakt, że jednak większość plakatów i elementów dekoracyjnych można kupić w internecie, co dodaje zakupom pewnego komfortu i otwiera przed miłośnikami wzornictwa niespotykane wcześniej możliwości obejrzenia bardzo dużej ilości produktów w krótkim czasie. Poza tym firmy takie jak Sun Patterns umożliwiają klientowi bezpośredni kontakt z twórcą. Polacy kochają swoje domy, chętnie spędzają w nich czas, odpoczywają i spotykają się z rodzina oraz przyjaciółmi. Dom jest naszym ulubionym miejscem i chcemy czuć się w nim dobrze i wygodnie. Dlatego dbamy o każdy jego zakątek, a piękne dekoracje ścienne są dzisiaj jego nieodzowną częścią i podkreślają osobowość i wyjątkowość samego właściciela wnętrza.

 

Oglądając Pani prace, nasunęła mi się na myśl, że dzięki takim osobom jak Pani piękno, które niestety przemija jest uwiecznione i może dłużej przetrwać w dzisiejszym świecie. Czy ma Pani w planach uwieczniać na fotografiach – grafikach np. ornamenty, które jeszcze możemy spotkać np. na starych kamienicach w Polsce?

Tak, to prawda – piękno kafli na swój sposób przemija, co dobrze widać właśnie w Portugalii. Obecnie w Lizbonie jest wiele budynków ozdobionych kaflami „azulejos”, które niszczeją powoli ze względu na swój wiek lub stają się łupem dla złodziei, którzy sprzedają je na tak zwanym „Targu Złodziei” jako pamiątkę turystyczną. Chodząc po mieście wyjątkowo mocno czuje się upływający czas. Lubię w tym kontekście myśleć, że fotografując wybrane kafle sprawiam, że zostanie po nich ślad, że nie przeminą, że uda mi się je uwiecznić nie jako komputerowy wzór, ale właśnie jako cały element graficzny ze wszystkimi niedoskonałościami charakterystycznymi dla rękodzieła.

Jakiś czas temu narodził się w mojej głowie pomysł, aby zrobić kolekcję również z polskim wzornictwem. Marzy mi się piękny album o naszych polskich kamienicach i historii wzornictwa – myślę, że niedługo uda się ten plan zrealizować. Zmiana nazwy z Wzorów Portugalii na Sun Patterns była właśnie związana z chęcią zwrócenia uwagi na wzornictwo na całym świecie. Oprócz Polski i Portugalii fascynują mnie wzory, które można spotkać w różnych miejscach świata, lubię obserwować to, co je łączy. Ostatnio odkryłam, że nasz wzór „Century”, który sfotografowałam w Lizbonie można spotkać również w Maroku i Amsterdamie. Niesamowite jest, że jeden motyw graficzny potrafi podróżować na tak dużą odległość i zostać powielony w tak wielu miejscach w różnym czasie. Ostatecznie dzięki wzorom i plakatom Sun Patterns również biorę udział w takiej międzynarodowej migracji wzornictwa.

Rozmawia: Piotr Chabzda

Zdjęcia: Archiwum Sun Patterns

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *