Fotografia kulinarna, czyli jak zrobić ładne zdjęcia jedzenia

Żyjemy w czasach, kiedy każdą chwilę uwieczniamy na zdjęciach. Wstawiamy je do sieci i poddajemy krytyce naszych obserwatorów. Robiąc je często dbamy o odpowiednie światło, kompozycję. Używamy filtrów dzięki którym fotografie nabierają wyrazistych kolorów, są bardziej atrakcyjne. Czy to wystarczy?

O tym jak wygląda praca nad fotografią kulinarną, oraz czy każde danie można pięknie zaprezentować na zdjęciach rozmawiam z laureatami tegorocznego Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Kulinarnej Karoliną Polkowską oraz Bogdanem Wańkowiczem.

Rozmawia: Piotr Chabzda

Chyba ciężko w dzisiejszych czasach znaleźć osobę, która nie robi jedzeniu zdjęć. Jak narodził się trend fotografowania jedzenia?

Karolina Polkowska: Myślę, że jest to naturalna konsekwencja rozwoju fotografii, zwiększenia się jej mobilności. Zaawansowane technicznie urządzenia, które cały czas nosimy przy sobie, jak telefon, pozwalają nam na robienie coraz lepszych zdjęć w każdych warunkach i trudno oprzeć się tej pokusie. Jedzenie jest bardzo wdzięcznym tematem. Jest to naturalna czynność, którą wykonujemy kilka razy dziennie, a przy tym dla większości z nas kojarzy się ona z przyjemnością. Spędzamy wolny czas przygotowując i spożywając posiłki w gronie swych bliskich i to są bardzo pozytywne emocje, które utrwalamy właśnie za pomocą zdjęć.

Bogdan Wańkowicz: W zupełności się zgadzam. Wzrasta moda na zdrową żywność, na zdrowe gotowanie. W ostatnich latach mogliśmy zaobserwować rosnące zainteresowanie fotografią kulinarną na użytek magazynów, czasopism, blogów kulinarnych, w telewizji powstało wiele programów kulinarnych, ludzie zaczęli się interesować gotowaniem, tym samym trend fotografowania jedzenia stał się widoczny.

Czy każdy z nas może wykonać profesjonalne zdjęcia potrawom?

BW: Karolina chyba się ze mną zgodzisz, że profesjonalnym zdjęciem nie możemy nazwać takiego zrobionego telefonem komórkowym podczas lunchu ze znajomymi. Cała masa zdjęć kulinarnych, która zalewa internet to tylko przypadkowe obrazy. Teraz każdy może się pochwalić takim zdjęciem, tworzymy kulturę wizualną, ludzie porozumiewają się za pomocą obrazów  np. na portalach społecznościowych i często są to bardzo miłe dla oka zdjęcia, ale z pewnością nie są profesjonalne, powstają bez żadnego przygotowania.

KP: Fakt. Nie wystarczy profesjonalny aparat, aby robić profesjonale zdjęcia. Trzeba opanować pewne techniki, zdobyć odpowiednie umiejętności, nabrać doświadczenia. Ważne są też predyspozycje do wykonywania danego zawodu. Nie każdy może zostać lekarzem, czy policjantem i tak samo nie każdy może zostać fotografem.

Jakie elementy składają się na wykonanie dobrej fotografii kulinarnej?

KP: Dobra fotografia kulinarna to nie tylko dobry kadr. Na jej powodzenie składa się wiele elementów i bardzo często jest tak, że nad każdym z nich pracuje inny specjalista: kucharz, stylista, fotograf, retuszer. Pierwszym elementem jest sama potrawa, która nie musi być wyidealizowana i na siłę „podrasowana” sztucznymi elementami, ale powinna być naturalna i bezbłędnie przygotowana. Bo ciężko zrobić apetyczne zdjęcie czegoś, czego nie da się zjeść, np. ciasta, które ma zakalec. Można oczywiście bawić się postprodukcją, ale to nie jest to samo. Drugą kwestią jest stylizacja kadru. I tutaj możliwości jest nieograniczona ilość: od karkołomnych stylizacji, przepełnionych różnymi przedmiotami i scenami, po minimalistyczne ujęcia samego talerza. I na koniec: technicznie poprawnie wykonana fotografia oraz jej edycja w programie graficznym. Dopiero połączenie tych elementów w jedną całość skutkuje zdjęciem, które można by określić mianem „dobrego”.

BW: Fotografia kulinarna wymaga od fotografa wielu zabiegów. Zdjęcia kulinarne muszą wyglądać „smacznie”, to wymaga również wiedzy na temat kulinariów.

Każde danie można zaprezentować artystycznie?

BW: Myślę, że tak. To wszystko zależy od fotografa, od jego podejścia do fotografii kulinarnej. Jedzenie można zaprezentować w sposób artystyczny, nie ograniczać się np. do zdjęć packshotowych, czy typowo produktowych. Możemy się posłużyć całą gamą narzędzi, od odpowiednich obiektywów zaczynając, poprzez użycie filtrów, czy budować kadry używając różnego oświetlenia, stosując cienie i światła.

KP: Przede wszystkim, sposób ich przedstawienia zależy od kreatywności i inwencji twórczej fotografa/ stylisty. I tak jak wspomniał Bogdan każde danie, które nadaje się do spożycia, można także  w apetyczny sposób zaprezentować na zdjęciu.

Jak wyglądają prace podczas profesjonalnej sesji fotograficznej (kulinarnej)?

KP: Przymiotnik „profesjonalna” w pewien sposób narzuca nam skojarzenie, że taka sesja powinna odbywać się w przestronnym, pełnym błyskających lamp studio fotograficznym, z wielofunkcyjną kuchnią, we współpracy kucharza, stylisty, fotografa i retuszera, pod czujnym okiem klienta. Niejednokrotnie tak to się zresztą odbywa, jednak nie zawsze. Znam uznanych fotografów kulinarnych, którzy pracują w zaciszu domowego salonu, będąc zarówno kucharzem, stylistą, fotografem i retuszerem w jednym. I o ile ich warunki i sposób pracy się różnią, o tyle poziom zdjęć nie. I to jest kwestia umiejętności oraz doświadczenia fotografa.  Bez względu jednak na to, w jakich warunkach odbywa się sesja, schemat pracy jest w zasadzie zawsze taki sam: przygotowanie potrawy, opracowanie stylizacji i jej odtworzenie na planie, sesja zdjęciowa, selekcja zdjęć (często w porozumieniu z klientem), a na koniec ich postprodukcja.

BW: W zupełności się zgadzam. Jeżeli sami odpowiadamy za całość sesji, to warto również wspomnieć o przygotowaniu rekwizytów. Stylizacja potraw, dobranie odpowiednich naczyń, przedmiotów, które będą im towarzyszyć to też ważna kwestia do poruszenia.

Jesteście Państwo laureatami tegorocznej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Kulinarnej. Co dla Państwa oznacza wygrana w tak prestiżowym konkursie?

BW: Wygrana w konkursie to dla mnie ogromny sukces. Zmobilizowała mnie do dalszej pracy. Mam nadzieję, że pomysłów i inspiracji wystarczy mi na wiele kolejnych sesji kulinarnych i nie tylko. Cieszę się, że mogę się pochwalić takim wyróżnieniem.

KP: Dodam, że poziom zaprezentowanych na wernisażu finałowych prac zrobił na mnie ogromne wrażenie i zupełnie nie spodziewałam się, że mogłabym wygrać z taką konkurencją. A jednak tak się stało i to pozwoliło mi uwierzyć w siebie. Wygrana pozwoliła mi utwierdzić się w przekonaniu, że wybrałam dla siebie właściwą ścieżkę rozwoju zawodowego i że właśnie nią nadal chcę podążać.

Czy tego rodzaju przedsięwzięcia otwierają drzwi do dalszych działań w przestrzeni fotografii?

BW: Tak, jak najbardziej. Warunkiem jest, żeby nie spocząć na lurach i dalej pracować nad własnym warsztatem fotograficznym. Zaczynam właśnie rozbudowywać swoje portfolio. Nie zajmuję się tylko fotografię kulinarną, ale niewątpliwie jest to moja ulubiona dziedzina. Właśnie pracuję nad nowymi projektami, mam nadzieję, że spodobają się szerszej publiczności.

KP: Dodam, że tego typu konkursy z pewnością się do tego przyczyniają. Wyróżnienie w tak prestiżowym konkursie jest dla fotografa bardzo ważnym osiągnięciem. Otrzymuje bowiem możliwość zaprezentowania się szerszemu gronu odbiorców ściśle związanych z branżą gastronomiczną, co stwarza wiele okazji do nawiązania współpracy i dalszego rozwoju zawodowego.

Dziękuję za rozmowę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *