Drugie życie jelenia!

Jest młody, ale zdążył już zwrócić na siebie uwagę w Polsce i poza granicami. Jelenie które maluje, wychodzą poza klasyczne ramy ujmowania tych zwierząt w malarstwie. Nie tylko dlatego, że mają ludzkie ciała…

 

Z Lechem Batorem, artystą malarzem i grafikiem, rozmawia Szymon Skalski

Postaram się nie być banalny i nie zadawać pytania o malowanie jeleni. Skąd pomysł na połączenie ich ze stylem retro i kulturą Zachodu?

– Skończyłem projektowanie graficzne, proces tworzenia to dla mnie zestawianie różnych elementów, tworzenie collage’u, zabawa gotowymi elementami, przetwarzanie ich i nadawanie nowych znaczeń. Stylistyka retro, stare reklamy czy plakaty mają klimat, który do mnie przemawia, który mi się podoba. Uważam, że ciekawym zabiegiem jest tworzenie współcześnie prac, które wydają się mieć kilkadziesiąt lat… Dodanie do takiej kompozycji jakichś współczesnych rekwizytów powoduje ciekawy efekt. A głowy jeleni to po prostu kolejny element, który z bliżej nieokreślonych powodów upodobałem sobie kilka lat temu i konsekwentnie wykorzystuję w moich pracach.

2

Jaki jest klucz do odczytania ich metafory? Chodzi o anonimowość, o zwierzęcy pęd charakterystyczny dla współczesności, czy może o coś zupełnie innego?

– Pierwsze prace z jeleniami powstały trochę z przypadku, jako kolejne kompozycje, zlepki różnych elementów. Stworzyłem kilka grafik z głowami jeleni i… zacząłem tworzyć kolejne. Tak konsekwentnie od dobrych 5 lat. Początkowo pojawiały się same głowy jeleni, dopiero później połączyłem je z ciałami ludzi. Im dłużej eksploatowałem ten motyw, tym robiłem to bardziej świadomie, pojawiła się do tego historia, ideologia. (…)

Pana prace to jednak nie tylko jelenie…

– Dobrze czuję się w rogatej stylistyce i nie planuję póki co jakichś zmian. Będąc wiernym jeleniom staram się nie ograniczać i próbować nowych rzeczy. Niektóre prace namalowane są na kilku płótnach, ostatnio zacząłem malować na drewnie, dodaję trójwymiarowe elementy lub ramy, które częściowo pomalowane nadają nowy wymiar oprawionym pracom, jakby przenikają się z nimi. Od pewnego czasu zająłem się też tworzeniem koszulek z moimi grafikami. Nie chce ograniczać się tylko do malowania.(…)

3

Po więcej tekstu odsyłamy do marcowego wydania „SlowLife Food & Garden”.

Tekst: Szymon Skalski

Zdjęcia: Lech Bator

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *