Czarodziejka pięknych wnętrz

Patrycja Zaczyńska jest uznanym architektem o międzynarodowym doświadczeniu. Projektuje m.in. luksusowe rezydencje i wnętrza. Pierwsze zawodowe kroki stawiała w Nowym Jorku. Klientom lubi proponować wykończenie w skórze płaszczki. By projektować piękne wnętrza, stara się regularnie obcować z luksusem.

Rozmawia: Andrzej Grabarczuk

Jest Pani bardzo aktywna w mediach. Najpierw prowadziła Pani cykl „Rezydencje” emitowany w „Pytaniu na śniadanie”. Teraz uruchomiła Pani kanał na YouTube’ie. Jakie tematy porusza Pani w swoich filmach?

W moim autorskim programie „Lifestyle design by Patrycja Zaczyńska” mogę bez żadnych ograniczeń pokazywać wszystko to, co dla mnie jest atrakcyjne i ciekawe oraz mam wpływ, w jaki sposób jest to prezentowane. Omawiam klasyki designu, robię wywiady z ciekawymi osobami na temat ich stylu życia i poczucia estetyki, daję też porady w zakresie designu. Stawiam na krótkie formy wideo. Zawsze byłam zainteresowana mediami. Dysponując latami praktyki w projektowaniu, odbywszy wiele podróży, stwierdziłam, że bardzo chcę promować dobry design i styl życia.

patrycjazaczynska_noretouch-16popr1ciemniej

Jakimi projektami, tym razem z zakresu architektury, zajmowała się Pani w ostatnim czasie?

Jestem architektem, ale moje życie tak się potoczyło, że wyspecjalizowałam się w wyjątkowych wnętrzach, choć także zajmuję się ekskluzywną architekturą. Aktualnie jestem zaangażowana w projekt koncepcyjny dla zabytkowej kamienicy zlokalizowanej w Poznaniu, która stanie się miejscem dla luksusowych kancelarii. Współpracujemy w nim z konserwatorem zabytków. Jeżeli chodzi o Warszawę, to ostatnio opracowywaliśmy projekt koncepcyjny wnętrz dla prestiżowego biurowca Q22.

ADP_1

ADP_2

Jak to się stało, że zaistniała Pani zagranicą?

Do Nowego Jorku wyjechałam zaraz po studiach, gdzie rozpoczęłam praktyki w zawodzie. Łącznie spędziłam w Stanach Zjednoczonych trzy lata. Potem Polska weszła do Unii i otworzył się dla nas rynek pracy w Europie Zachodniej. Ameryka ze swoim restrykcyjnym prawem wizowym przestała być dla mnie tak atrakcyjna. Przeprowadziłam się do Londynu. Pracowałam tam pięć lat. Od dwóch lat najwięcej czasu spędzam w Polsce, prowadząc biuro w Warszawie.

Czy pamięta Pani swoją pierwszą podróż do Ameryki?

Najpierw miałam z moim chłopakiem – dzisiaj to mój mąż – lecieć na Alaskę w ramach studenckiego programu Work &Travel. Jednakże ostatecznie postanowiliśmy spróbować swoich sił w zawodzie – zwłaszcza w Nowym Jorku.

ADP ARCH LTD 1

ADP ARCH LTD 2

ADP ARCH LTD 3jpg

ADP ARCH LTD 4

ADP ARCH LTD 5jpg

Jest Pani szczęściarą. Od początku pracowała Pani w wymarzonym zawodzie.

Zgadza się, ale też przeszłam trudną drogę. W pierwszych latach w zawodzie architekta zarobki są niskie. Było mi wówczas przykro, że koleżanki jako kelnerki zarabiały dużo więcej niż ja jako adeptka architektury. Chciałam sobie dorobić. Za dnia pracowałam w biurze, a wieczorem w uroczej kawiarence jako kelnerka. Jednak na dwóch równoległych etatach wytrzymałam tylko dwa tygodnie. Zrezygnowałam z pracy w kawiarni, gdyż nie chciałam przysypiać przy komputerze (śmiech).

Do którego z projektów, jakie Pani zrealizowała, ma Pani największy sentyment?

Szczególnym projektem jest dla mnie jeden z pierwszych, jakie zlecono mi poza pracownią, gdy jeszcze mieszkałam w Nowym Jorku. To było założenie krajobrazowe z dużym budżetem, nad oceanem, położone przy prywatnej rezydencji. Istotą projektu był „reflecting pool” (sadzawka lustrzana) z pergolą, co miało nadać miejscu wyjątkowy klimat. Dla takiej młodej osoby praca przy projekcie z takim rozmachem była ogromnym przeżyciem.

Pani firma współpracowała przy projektach luksusowych butików, takich marek jak Marc Jacobs czy Christian Louboutin. Jaka jest specyfika realizowania takich koncepcji?

Opracowywaniem projektów dla butików zajmuje się mój partner, ja natomiast swoją uwagę skupiam na luksusowych rezydencjach i wnętrzach oraz odrestaurowywaniu zabytkowych budynków. Mieliśmy na tyle szczęścia, że podczas pracy zagranicą udało nam się nawiązać kontakty, dzięki którym otrzymujemy właśnie ciekawe zlecenia.

Jak ocenia Pani rynek projektowania ekskluzywnych wnętrz w Polsce?

Według moich obserwacji jest bardzo dużo tendencja wzrostowa. Odkąd założyłam pracownię, widzę, że jest zainteresowanie takimi usługami. Polacy mają coraz większą wiedzę w zakresie architektury i designu. Jakkolwiek wciąż jest to rynek niszowy. Należy także pamiętać, że w Polsce tworzy się silna klasa średnia, która może pozwolić sobie na coraz bardziej ekskluzywne projekty. Jednak przy tym wymagana jest świadomość, że warto zapłacić za projekt, a nie tylko za meble czy materiały budowlane.

W jednym z wywiadów stwierdziła Pani, że najbardziej popularne w Polsce są wnętrza loftowe, w stylu prowansalskim, minimalistycznym i klasycznym…

Niektórzy projektanci projektują wyłącznie w swojej stylistyce, ja natomiast traktuję każdy projekt jak wyzwanie i staram się znaleźć elementy, które oddadzą mój indywidualny charakter w każdym stylu. Należy także pamiętać, że uleganie modzie powoduje, że pewne rzeczy mogą za chwilę wyglądać po prostu śmiesznie.

Czy przywiązuje się Pani emocjonalnie do projektów, które realizuje?

Oczywiście, że się przywiązuję, wkładam swoje całe serce w każdy projekt – jestem z nim związana minimum od roku do kilku lat. To naturalne, że chcę obcować z projektami, które sama tworzę. Daje mi to bardzo dużo satysfakcji.

Czy w swojej pracy wykorzystywała Pani jakieś bardzo nietuzinkowe materiały?

Tak, bardzo lubię proponować wykończenie w skórze płaszczki, która na swoim grzbiecie ma jakby perłowe koraliki i jest w moim ulubionym szarym kolorze. Ponadto, uwielbiam operować różnymi wykończeniami ze szkła, które ma zatopioną w sobie nitkę bądź tkaninę.

Czy dużo Pani podróżuje?

Staram się jak najczęściej. To nieodzowny element mojej pracy. Zależy mi na tym, że kiedy jestem w danym kraju, to nie tylko żyję jak jego mieszkańcy, ale także poznaję jego luksusowe aspekty. Jeśli mam projektować piękne wnętrza, muszę regularnie obcować z luksusem, szukać inspiracji. Na przykład, podczas podróży do Dubaju spałam w topowym hotelu, żeby poznać standardy, które tam obowiązują – jest to niezwykle ważne, działając na tym niszowym rynku. Ostatnio jednak podróżuję trochę rzadziej. W centrum mojego świata znalazła się 9-miesięczna córeczka.

Jakimi cechami charakteru obdarzony jest przeciętny architekt?

Architekt na pewno jest silną osobowością. Łączy sprzeczne cechy charakteru. Wymagane jest od niego przeświadczenie o swojej nieomylności, gdyż musi głęboko wierzyć, że to, co projektuje jest właściwe, piękne, funkcjonalne i trwałe. Dodatkowo konieczna jest wrażliwość twórcy. Architekt, obok sędziego czy lekarza, to zawód zaufania społecznego, stąd też może właśnie dlatego musi łączyć w sobie te wszystkie cechy jednocześnie.

Jaką radą podzieliłaby się Pani z młodymi ludźmi, którzy marzą o pracy projektanta wnętrz czy architekta?

Przede wszystkim muszą wierzyć w siebie, w swoje projekty, a także umiejętności. Ważne jest też, aby nie narzucali sobie żadnych ograniczeń, a wręcz podejmowali wyzwania. Warto jest przecież być częścią świata, niż żyć obok niego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *