Boże Narodzenie na świecie

Wydawać by się mogło, że jakie jest Boże Narodzenie, każdy widzi. Wystarczy jednak się przenieść się w różne strony świata, nawet nie tak daleko od Polski, by spotkać zupełnie inne tradycje i zwyczaje. Czy możemy wyobrazić sobie święta bez Wigilii, opłatka, kolęd? To co wydaje się nam tak naturalne, gdzie indziej wcale takie być nie musi. Jak obchodzi się na świecie to jedno z najważniejszych świąt?

Ewelina Lewkowicz

soslow.com.pl

 

 Marcello, Włoch

 

Marcello, 30 lat, Włoch

Można sądzić, że najważniejsze podczas Bożego Narodzenia we Włoszech jest jedzenie, ale to nieprawda! Na pierwszym miejscu są spotkania z bliskimi. Świąteczny stół nieraz gromadzi nawet 30 osób. Nie ma wielu typowych bożonarodzeniowych potraw. Przygotowujemy po prostu staranniej to, co zwykle. Wyjątek stanowi panettone, czyli słodka baba z mnóstwem bakalii, zwłaszcza rodzynek, symbolizujących dobrobyt. Jadana wyłącznie w tym czasie. W moim domu mama obowiązkowo przygotowuje rosół i nadziewanego koguta „cappone ripieno”. Nasz świąteczny obiad 25 grudnia trwa długie godziny, do samego wieczora. Żeby go przygotować, kobiety krzątają się po kuchni, podczas gdy mężczyzn zajmują… dyskusje o polityce i piłce nożnej. Nie można też zapomnieć o szopkach, bo to właśnie one stanowią najbardziej charakterystyczny element Bożego Narodzenia. Ich tradycja pochodzi właśnie z Włoch.

Karolina, Portugalia

 

Karolina, 30 lat, Polka, żona Portugalczyka

Boże Narodzenie to z pewnością najważniejszy moment w roku większości Portugalczyków, nie ma bowiem dla nich nic istotniejszego od czasu spędzonego z rodziną. Czas ten obchodzony jest bardzo uroczyście, ale jednocześnie bez pośpiechu i gorączkowych zakupów. Tutaj wszystko jest na luzie, również Wigilia. Nie ma tak wielu potraw i przygotowań jak w Polsce, prezenty są zazwyczaj skromniejsze i mają wymiar symboliczny. Na świątecznym stole nie może zabraknąć dorsza, który jest równie obowiązkowy, jak u nas karp. W wielu domach przyrządza się także ośmiornice. Na deser serwowane jest tzw. „ciasto króla”, przypominające w smaku keks. W wypieku schowana jest ceramiczna zabawka, która wróży szczęście. Zgodnie z regułami zabawy, ten, kto ją znajdzie, musi kupić nowe ciasto… albo ząb, bo bywa, że zabawa kończy się w nieszczęśliwy sposób. Mimo tego, Portugalczycy nadal ją kontynuują. O północy kierują się w stronę kościołów, a po powrocie czekają na prezenty od Świętego Mikołaja. Uwielbiam portugalskie święta, w których uwaga skupia się przede wszystkim na drugim człowieku. Brakuje mi jedynie śniegu. W Portugalii zazwyczaj w tym okresie padają rzęsiste deszcze.

obiad kubański zrobiony przez Esnoya

Esnoy, 42 lata, Kubańczyk

Święta Bożego Narodzenia oficjalnie zniknęły z kubańskiego kalendarza w 1969 r. Wróciły w 1998 r. po wizycie Jana Pawła II. Charakterystyczne jest to, że kubańskie święta nie mają nic wspólnego z zachodnią komercją. Rzadko można spotkać obrazki z Mikołajem. Nie ma też zwyczaju życzenia sobie „Wesołych Świąt”. Zabronione przez Fidela Castro celebracje i bożonarodzeniowe dekoracje, dziś pojawiają się w dużych miastach, jak np. w Hawanie, choć nie są ostentacyjne i bogate. Dzieci dostają prezenty na Trzech Króli. Zaopatrzenie w sklepach jest takie same cały rok, bez względu na okazje. Do 1969 r. tradycyjny stół wigilijny kubańskich rodzin składał się z potraw z mojo, juki, ryżu i czarnej fasoli, a pośrodku stało pieczone prosię. Na deser podawano turrones – słodycze wytwarzane na bazie suszonych owoców i miodu. Do picia był sok jabłkowy i wino. Po posiłku członkowie rodziny razem szli do kościoła świętować narodziny Jezusa. Dziś rzadko obchodzi się na Kubie Wigilię, jak przed rewolucją. Pieczone w całości prosię to jednak tradycyjna potrawa noworoczna. Bez fajerwerków, po prostu uczta. Prosię, czarna fasola, ryż, placki z bananów, sałatka z awokado i pomidorów oraz lekkie, jasne piwo Crystal, którym chyba nie da się upić! Warto może jeszcze dodać, że na Kubie temperatura w święta sięga 30°C.

ciasteczka greczynki (1)

greckie gołąbki

greckie przysmaki świąteczne

Magdalena Despines, 80 lat, Greczynka

Podczas, gdy inne narody przystrajają choinki, to w Grecji dekorujemy… stateczki! W okresie świątecznym cała wyspa przypomina baśniowy port. W każdym domu staje wtedy oświetlona lampkami łódeczka. Symbol ten ma nawiązywać do nadmorskich tradycji naszego kraju. W mojej rodzinie podczas świąt nie może zabraknąć baklawy. Jest to słodki placek z cieniutkiego jak pergamin ciasta, przełożony orzechami włoskimi i syropem cukrowym. Grecy pieką na święta mnóstwo ciasteczek. Pamiętam z dzieciństwa, jak ludzie w mojej wsi robili te ciasteczka, kładli na ogromne blachy i zanosili do piekarza, żeby im je upiekł za niewielką opłatą. W Nowy Rok z kolei wypiekamy słodki chleb, który nazywa się vasilopita. Wszyscy siedzą wtedy przy stole, ktoś kroi ten chleb i z każdym kawałkiem wypowiada imię członka rodziny. Ten, kto znajdzie pieniążek w swoim kawałku, będzie miał szczęście!

Barbara, 32 lata, Polka mieszkająca w USA

Tuż po Święcie Dziękczynienia (czwarty czwartek listopada), w tzw. Czarny Piątek (Black Friday) rozpoczyna się sezon zakupowy przed Bożym Narodzeniem. Kolejki na kilka godzin przed otwarciem sklepów mogą się Polakom kojarzyć z tymi za czasów PRL-u. W ekstremalnych przypadkach ludzie rozstawiają namioty przed galeriami dwa dni wcześniej! Najlepsze ceny sklepy oferują nieraz nawet o 3 nad ranem. Sama oprawa świąt wygląda tak, jak w filmie „Kevin sam w domu”. Wszystkie domy świecą blaskiem lampek, na każdym rogu spotyka się Świętego Mikołaja. Do samochodów ludzie przyczepiają rogi reniferów, spryskując pojazdy śniegiem w sprayu. Na kominkach wieszają ozdobne skarpety. W szkołach nie podkreśla się religijnego charakteru świąt, a dzieci przygotowują roczne prace zimowe, malując zimowe obrazki zamiast Jezuska. Organizowane w szkołach imprezy nazywa się przyjęciami świątecznymi (holiday party), a nie bożonarodzeniowymi (Christmas party). Wszystko dlatego, że istnieje rozdział kościoła od państwa. Tradycyjnie dzieci pieką ciasteczka dla Świętego Mikołaja, zostawiając je obok szklanki mleka na noc z 24 na 25 grudnia. Wierzą, że przylatuje on wtedy saniami zaprzężonymi w renifery, wchodząc przez komin do domu, podczas gdy wszyscy smacznie śpią. Kiedy dzieci wstają rano, nie ma ciastek, a szklanka jest pusta. Są za to prezenty! 25 grudnia rodzina je świąteczny obiad, do którego podaje się z reguły pieczoną szynkę, indyka z farszem, sos borówkowy, słodkie ziemniaki lub mashed potatoes (podobne do puree ziemniaczanego), zapiekane warzywa. Na deser sernik, soki owocowe.

Maura, 36 lat, Meksykanka

Meksykanie świętują bardzo radośnie i znacznie dłużej niż reszta świata. Rzadko praktykowany już na Półwyspie Iberyjskim zwyczaj Las Posadas w Meksyku jest bardzo często spotykany. Posada, czyli żywa szopka, reprezentuje wędrówkę Marii i Józefa do Betlejem podczas 9 miesięcy ciąży. Świętowanie rozpoczyna się 16 grudnia, kończy 24 grudnia. Jest to czas odwiedzin i spotkań towarzyskich. Meksykanie organizują wtedy procesje, w których uczestniczą mieszkańcy dzielnicy, przyjaciele, znajomi i co najważniejsze – rodzina. Każdy spośród barwnego korowodu trzyma świeczkę, szopkę i śpiewa villancinos – kolędy. Procesja zatrzymuje się co dzień w innym domu. Jej uczestnicy jak pielgrzymi, proszą o schronienie dla Maryi i Józefa, śpiewając „El nombre del cielo, os pido posada” („W imieniu niebios, proszę was o gościnę”). Gospodarz otwiera drzwi i zaprasza do środka. Tam czeka na nich jedzenie, picie, muzyka, piniaty. Tradycyjna meksykańska piniata zrobiona jest z masy papierowej na kształt gwiazdy z siedmioma rogami, udekorowana kolorową bibułką. Siedem rogów symbolizuje grzechy, których trzeba się pozbyć – rozbijając piniatę kijem, z przewiązanymi oczami. W środku piniaty są owoce i cukierki. Po zakończeniu Posady, jej uczestnicy wychodzą na ulice, by tańczyć i się bawić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *