Bądź #miodny – traktuj pszczoły odpowiedzialnie

Wraz z nadejściem wiosny pszczelarze ruszają na przeglądy uli po zimie. – Było ciepło i wesoło – wspomina jeden z nich. – Na pierwszy rzut oka pasieka wyglądała na kompletną. Nie było ani śladów włamania, ani oznak kradzieży, nie martwych owadów, co świadczyłoby o zdziesiątkowaniu ich przez chorobę. Jednak ku zdziwieniu wszystkich, nie było w nim też żywych pszczół. Zniknęły. Z 60 zazimowanych rodzin pszczelich zostało tylko kilka.

Syndrom ginięcia pszczół

Syndrom ginięcia rodzin pszczelich (ang. CCD – Colony Collapsed Disorder) w świecie pszczół widać od kilku lat. Pierwsi tajemnicze zaginięcia zauważyli Amerykanie. To proces opuszczania jesienią ula przez kolonie pszczół, co prowadzi do drastycznego zmniejszania populacji owadów na wiosnę, aż o 80 proc. Nie wiadomo, gdzie znikają owady.

Brak kwietnych łąk i pól

Coraz częściej pszczoły mają problem z odnalezieniem kwietnych łąk, pól i upraw z miododajnymi pożytkami, np. ziołami. W dodatku rozmaite rośliny kwitną w różnym czasie, a niektóre z nich zamykają się po kilku godzinach. Na wpływ pracy pszczół mają również temperatura powietrza, ciśnienie i fazy księżyca.

Opryski

Problemy zaczynają się mnożyć, kiedy do tej listy dodamy opryski, które stosowane są w rolnictwie. Ich nieodwracalnym efektem jest zatrucie środowiska środkami chemicznymi, szczególnie zawierającymi substancje czynne z grupy neonikotynoidów. Związki te paraliżują układ nerwowy pszczoły. Pestycydów generalnie używa się przeciw szkodnikom upraw, takim jak pchły, mszyce, ale niejako przy okazji ich ofiarą są zapylacze. Nawet niewielka ilość imidaklopridu w organizmie pszczoły może zaburzać jej orientację w terenie i utrudniać odnalezienie pokarmu. Większa  może zaś spowodować paraliż i doprowadzić do śmierci całe kolonie.

Irracjonalne zachowania ludzi

Pestycydy z domieszką neonikotynoidów, insektycydy z grupy neonikotynoidów oraz przede wszystkim imidakloprid nie dość, że dopuszczone są do użytku w Unii Europejskiej, to często stosowane są irracjonalnie. Opryski można przeprowadzać tylko przed świtem albo po zmierzchu. Kiedy dokonywane są w środku dnia, podczas pracy pszczół na pożytku, owady nie mają żadnych szans na przeżycie. Akcje uświadamiające rolnikom skutki niewłaściwego stosowania oprysków oraz informujące o zasadach prawidłowego stosowania środków ochrony roślin nie przynoszą efektów.

Dobre prawo, ale brak kontroli

Według pszczelarzy ustanowione w tej dziedzinie prawo jest opracowane bardzo dobrze, ale nie jest dostatecznie znane. Z jednej strony obserwatorzy przyrody nic nie wiedzą o ustawie, a z drugiej – rząd nie powołał żadnych jednostek kontrolujących rolników. Dlatego jeśli w ciągu dnia zobaczycie na polu ciągnik ze zbiornikiem na płyn i dyszami rozpylającymi ciecze, macie prawo powiadomić policję. Podczas kwitnienia rzepaku nie powinno się stosować oprysków nawet w nocy, bo związki chemiczne pozostają na kwiecie i zabierane są z pyłkiem do ula. Opryski są wówczas karalne. Wystarczy, że policja wystawi notatkę o popełnionym czynie, a procedura kontrolna w gospodarstwie rolnika zostanie wszczęta niejako z automatu. Jeśli kontrola wykaże, że rolnik stosował środek biobójczy niezgodnie z ogólnie przyjętymi zaleceniami, w szczególności w okresie ochrony owadów zapylających, grozi mu wysoki mandat oraz utrata dotacji unijnych dla gospodarstwa.

Dokąd prowadzi nas reklama

Nadużycia i błędy w sztuce pszczelarskiej często są winą zbyt nachalnej reklamy. Na rynku pszczelarskim cudownych zastosowań środków zwalczających choroby pszczół jest bez liku. Obecnie pszczelarze mają do wyboru szeroką gamę substancji do odkażania uli i każdy z nich zdaje się „potrzebny”. Używanie ich nagminne lub w zbyt dużym stężeniu niestety przekłada się na zdrowie pszczół. Pszczelarze często tłumaczą, że działają zgodnie z „własnymi doświadczeniami” i „własnym wyczuciem”. Stosowanie na przykład kwasu mrówkowego niezgodnie z procedurą dawkowania zagraża prawidłowemu rozwojowi pszczół. Niedoświadczeni pszczelarze zamiast pomagać, w konsekwencji wręcz szkodzą. Kiedy zwalczamy choroby pszczół, na przykład warozę, musimy mieć na uwadze, że stosowanie środków ochrony pszczół wpływa i na zdrowie owadów, i ludzi. W miodzie z takiej pasieki znajduje się część stosowanych w niej leków.

Telefony komórkowe

Inną przyczyną wymierania pszczół mogą być nowoczesne technologie, jak wi-fi i telefonia komórkowa. Według doktor Ulruch Warnke z Uniwersytetu w Saarland  zaburzają one działania naturalnego pola elektromagnetycznego, wywołując zjawisko tzw. elektrosmogu, co może negatywnie odbijać się na pszczołach. Zauważa, że tak jak u ssaków naturalny zmysł nawigacji zostaje zakłócony przez sztuczne pola, tak u owadów utrudnia zlokalizowanie kwiatów i drogi powrotnej do ula.

Zanieczyszczenie powietrza

Zagadkę masowego ginięcia pszczół próbowali też rozwiązać naukowcy z Uniwersytetu Southampton. Ich zdaniem śmierć owadów może być skutkiem zanieczyszczenia powietrza tlenkami azotu (NOx). Badania nad pszczołami w warunkach laboratoryjnych, podczas których NOx emitowany został przez silniki pojazdów mechanicznych, utrudniały owadom znalezienie pożywienia, podrażniając ich zmysł węchu.

Stres

Na pszczoły szkodliwie wpływają również czynniki stresogenne. Do nich należą gwałtowne zmiany pogody. Pszczoły najlepiej czują się w temperaturze 20-30 stopni Celsjusza – wówczas pracują najwydajniej. Kiedy temperatura maleje lub wzrasta, owady nie są w stanie normalnie funkcjonować, a ich rodziny głodują. Stresujące są też dla zapylaczy niektóre zachowania pszczelarzy: stosowanie intensywnych zapachów w otoczeniu pszczół, zbyt częste zaglądanie do ula oraz ich przenoszenie. Długotrwały stres może grozić osłabieniem, a nawet śmiercią owadów – są one wtedy mniej odporne na działanie pasożytów.

Brak wody

Również brak wody w okolicy pasieki negatywnie oddziałuje na rozwój pszczół i może wpływać na rozwój pszczelich rodzin. Powinniśmy pamiętać o trzymaniu pojemników na wodę, tzw. poidełek, aby dostarczać wodę małej bioróżnorodności.

Jak walczyć w obronie pszczół

Pakiet adopcyjny 2 uli z miodni.pl – traktuj pszczoły odpowiedzialnie

Na szczęście na pomoc pszczołom przychodzi kilka organizacji pozarządowych, dużych kampanii komunikacyjnych i programów społecznych. Do tej pory pszczołami zajmowali się pszczelarze, ogrodnicy-hobbyści oraz społecznicy. Coraz więcej możemy się dowiedzieć o pszczołach z audycji radiowych i programów telewizyjnych. W końcu zrozumieliśmy, że informacja i odpowiedzialność za ochronę owadów miododajnych powinna zataczać szersze kręgi.

Biznes społecznie odpowiedzialny (CSR)

Projekt Miodni.pl obejmuje współpracę z firmami, które świadomie przystąpiły do adopcji dwóch uli, których celem jest czynna ochrona pszczół. Polityka tych firm popiera zaangażowanie społeczne nie tylko członków zarządu, ale również współpracowników, klientów i partnerów.

Ten projekt wpisuje się w dobre praktyki CSR (ang. corporate social responsibilities). Biznes odpowiedzialny społecznie podnosi wizerunek firmy i powinien stać się integralną częścią działań strategicznych firmy. Dzisiaj firmy już rozumieją, że nie tylko zysk jest wartością, ale realizacja celów społecznych umacnia ich kapitał. Zachęcamy decydentów małych i dużych z różnych branż – #Bądź miodny – potraktuj pszczoły odpowiedzialnie, dopóki nie jest za późno.

Tekst i zdjęcia: Miodni.pl

kontakt@miodni.pl lub tel. 781 747 737 Monika Turło, ekspertka ds. fundraisingu, organizatorka wydarzeń CSR oraz wolontariatu pracowniczego

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *